Tam, po polanie, gdzie słoneczko świeci

Do swojej mamy spieszą wszystkie dzieci.

Żeby życzenia jak najlepsze złożyć

I do tych życzeń kwiatuszka dołożyć.

 

Zdrowia, szczęścia, pomyślności

Odrobinę też słodkości

Co by miło się zrobiło,

Ale diecie nie szkodziło.

 

Bo moja mama, nie wiem, czy Wy wiecie

Ciągle mi mówi, ze jest na diecie

Za to pyszności w domu gotuje,

często przytuli i pocałuje.

 

Kocha nad życie swoich synusiów

Ale … czym byłby świat bez tatusiów?

 

No … smutno byłoby bez tatusia,

A najsmutniejsza byłaby mamusia

 

Tu coś naprawi, tam zreperuje

Z wypłatą wróci, jak popracuje.

A bywa nawet, ze z kwiatkiem wróci

Jak się mu zdarzy mamę zasmucić.

 

Kiedy mama panną była

To o mężu dobrym śniła

Bywa czasem, ze marzenia doczekają się spełnienia.

 

Teraz o nim zaśpiewamy,

Do tatusia porównamy,

To się wtedy przekonacie,

Czy dobrego męża macie.

 

Moja mama wszystko wie

W co się ubrać, i co zjeść

Czasem bywa z deka zła,

Czasem fochy małe ma.

 

Wtedy tata ją przytuli

I porządnie opatuli,

I buziaka jeszcze da,

I już mama nie jest zła.

 

Mój tatuś, lekarz, co leczy ludzi

Często się w swojej pracy natrudzi,

A potem jeszcze przyda się w domu,

Kiedy choroba zdarzy się komu.

 

Latka lecą, i czas leci, do rodzinki doszły dzieci.

To nabroją , to coś spsocą.

Jak deszcz pada, to nabłocą.

A słoneczko, gdy zaświeci,

Na podwórko lecą dzieci.

 

Dużo by jeszcze o mamie gadać,

O tacie można też opowiadać,

Ale jak widać, już późna pora

Trzeba dziś w końcu wyjść już z przedszkola.

 

Na koniec powiem Wam rzeczy trzy …

 

Mamo kochana, tatusiu drogi,

Choć jeszcze małe są moje nogi,

Choć małe jeszcze są rączki moje,

Dziś serce wielkie Wam daję swoje.

 

I nie prezentów mi dziś potrzeba,

Forsy, zabawek, czy gwiazdki z nieba,

Ale uwagi, czasu, miłości,

A w domu naszym dużo radości.

 

Na koniec wreszcie małe dzieciaki

Wręczą Wam prezent nie byle jaki.

I uściskają i ucałują

Bo w tych uściskach, wszystko, co czują.

 

 

Dorota Kluska