Wiatr wyruszył na wycieczkę

Najpierw pójdę, tam nad rzeczkę

W wodzie chłodnej się zanurzył

Zawirował fale wzburzył.

 

Potem chciał odwiedzić las

A to był jesienny czas…

 

Psotny wietrzyk zabaw skory

Tańczy w lesie dla przekory

Prosi w tany smukłe drzewa

I piosenkę skoczną śpiewa.

 

W rytmie walca liście zwiewa

Lecą listki aż do nieba…

 

Rozbawiony nabrał siły

I już przestał być tak miły

Ruszył dalej szybkim krokiem

Zamiótł wszystko tuż przed zmrokiem.

 

 

Psoty wiatru Agata Dziechciarczyk Jesień Wierszyki

Tak od rana z lekkoducha

Huczy, dmucha zawierucha…

 

Stoi bocian na stodole

Patrzy w prawo, gołe pole

Patrzy w lewo łąka goła

Nie wystarczy już stodoła.

 

Ruszam w podróż z wiatrem wraz

Bo to już najwyższy czas!

 

Autor: Agata Dziechciarczyk