Pomidor dzieci znają doskonale z talerza, ale znacznie rzadziej mają okazję przyjrzeć się całej roślinie. Ten materiał pozwala pokazać, że zanim pojawi się czerwony pomidor, roślina musi mieć korzenie, łodygę, liście i kwiaty. Dzięki temu zwykłe warzywo staje się dobrym punktem wyjścia do rozmowy o tym, jak zbudowana jest roślina i skąd właściwie biorą się owoce.
W zestawie znajduje się krzaczek pomidora pokazany razem z systemem korzeniowym. Przygotowaliśmy wersję kolorową oraz czarno-białą do samodzielnego pokolorowania. Osobna karta zawiera etykiety: łodyga, liście, kwiaty, pomidory, korzenie. Dziecko wycina model, a następnie dopasowuje podpisy do odpowiednich części rośliny.
Gotowy krzaczek można ustawić pionowo. Z tyłu wystarczy przykleić połówkę rolki po papierze lub prostą papierową podpórkę. Dzięki temu praca nie kończy jako kolejna płaska karta w zeszycie – może zostać na ławce, parapecie albo w klasowym kąciku przyrodniczym.
Ten materiał szczególnie dobrze sprawdzi się wiosną i na początku lata, kiedy dzieci sieją rośliny, zakładają klasowe ogródki albo obserwują rozwój sadzonek. Można wykorzystać go przed posadzeniem pomidora, po obserwacji prawdziwej rośliny albo jako krótkie podsumowanie zajęć o częściach roślin.
Fajnym sposobem pracy jest najpierw pokazanie dzieciom modelu bez podpisów i zadawanie pytań: „Co utrzymuje roślinę w ziemi?”, „Z czego wyrasta pomidor?”, „Co pojawia się wcześniej – kwiat czy owoc?”. Dopiero później dzieci otrzymują etykiety i samodzielnie je rozmieszczają. W starszej grupie można dodatkowo porozmawiać o tym, dlaczego korzeni nie widzimy podczas zwykłej obserwacji rośliny i jaką pełnią funkcję.
Materiał będzie odpowiedni przede wszystkim dla przedszkolaków, zerówki i klas 1–3. Ćwiczy słownictwo przyrodnicze, czytanie, dopasowywanie pojęć, obserwację budowy rośliny oraz motorykę małą podczas wycinania i przyklejania.
Wersję kolorową można wykorzystać podczas szybkich zajęć, a czarno-białą wtedy, gdy chcemy połączyć naukę z kolorowaniem.
Materiał jest dostępny za darmo do druku.


0 Komentarzy