Bruno jest nowy w klasie i nie bardzo wie, do kogo podejść. Gabrysia przypadkiem zagina róg pracy koleżanki. Hania chce układać puzzle, a Michał woli budować z klocków. Niby małe wydarzenia, a jednak każde z nich może zdecydować o tym, jak potoczy się szkolny dzień.
Z takich zwyczajnych, bliskich dzieciom sytuacji powstało pięć opowiadań do zestawu „Przyjaźń i dobre uczynki – Czytam i rozumiem”. Czytanie jest tutaj punktem wyjścia do czegoś więcej: zauważenia cudzych emocjBi, zrozumienia przyczyn zachowań i poszukania sposobu na porozumienie. Bez wykładu o tym, że „trzeba być miłym”.
Pięć historii, które mogą zdarzyć się naprawdę
Nowy kolega – Do klasy Mai dołącza nieśmiały Bruno. Maja zaprasza go do zabawy klockami, pokazuje szatnię i klasową biblioteczkę. Pytania pomagają dziecku uporządkować wydarzenia, a rozmowa po czytaniu może dotyczyć tego, co ułatwia komuś odnalezienie się w nowym miejscu.
Trudne przeprosiny – Gabrysia przypadkiem zagina róg pracy plastycznej Oli. Nie udaje, że nic się nie stało: przeprasza i proponuje pomoc w naprawieniu kartki. Ta historia daje dobrą okazję, by porozmawiać o różnicy między samym słowem „przepraszam” a działaniem, które pomaga naprawić sytuację.
Zabawa dla wszystkich – Na boisku dzieci grają w klasy, a Antek przygląda się z boku. Zosia zaprasza go do zabawy, tłumaczy zasady i dopinguje przy pierwszym skoku. Uczniowie mogą wskazać w tekście, po czym poznać, że nowy uczestnik poczuł się pewniej.
Pomocna dłoń – Staś zauważa na szkolnym korytarzu młodszego chłopca, który nie może znaleźć świetlicy. Spokojnie prowadzi go do właściwego miejsca, gdzie czeka opiekunka. To opowieść o uważności na potrzeby innych i o korzystaniu z pomocy dorosłych w szkole.
Dwa różne pomysły – Hania chce układać puzzle, Michał woli klocki. Zamiast się obrażać, dzieci uzgadniają kolejność zabaw: najpierw puzzle, potem garaż dla samochodzika. Tekst pokazuje, że porozumienie nie wymaga, by wszyscy od początku mieli takie samo zdanie.


0 Komentarzy