RZ,HZ,Ó
T pani Anny
W sobotę Ania odwiedziła panią Annę, ktra mieszkała w małym dom py lee. Gdy dziewczynka odłoyła krtkę, słyszała szelest za szafą. pewna, czy to wiatr, czy goć. Nagle spod mebla wysnął ę rdy t. Zwieątko wyglądało na pestraszone i ciekać.
Pani Anna pyniosła miskę z wodą oraz kawałek wieego leba. Ania , tylko cio pykcnęła obok dwi. T powąał poczęstnek, a potem rszył w stronę otwartego okna. Na dwoe szmiały dewa, a wrd gałęzi ćwierkały wrble.
— yba zabłądził — szepnęła pani Anna. — m kywdy. wrci do swojego las.
Po wili zwieątko zniknęło w zarola. Ania mienęła ę, bo pomogła małem gociowi bez ałas i popie.

