Po dłgiej podry Andej wrł do ojczyzny. J z daleka jał wzga, łte zboa i emny br. kry wzrszea, gdy słyszał piew skowronka i szm eki. Na beg czekała na oa aa z rpicym lebem i gorc erbat. łopiec mienł szeroko, oa łez szcza. W e wi stał dom z zielonymi okiencami. Na podw biegały g, a ko rpał ano py drewanym łobie. Andej ostroe objł mam i szepnł, e gdzie m lepiej ttaj. Wieczorem edli razem py komink i dłgo wspominali rodzinne istorie, wiec, e j gdy .


