W małej miejscowo mieszkała aa, ktra bardzo koała swoj rodzin i zwieta. Kadego ranka osła wie wod orem artowi o imie Ra. Pies był , lecz szybko pyzwyczaił do dziewczynki. aa czsto szeptała m do a: „ , Ro, j wszystko bdzie dobe”.
Pewnego da podczas by art ekł z podwrka. aa a wili i rszyła jego ladem. Szła pez mokry rak, omijała kałe i nawoływała: „Ro, gdzie jeste?”. Wkrtce słyszała e skomlee. Pies tknł midzy gałziami kew.
Dziewczynka ostroe rozsnła gałzie i wolła pestraszone zwie. Ra pytliła do jej ng, a aa poczła wielk rado. Razem wrły do dom, gdzie czekała na . Kobieta mienła i powiedziała, e prawdziwa miło stra a zmczea.
Wieczorem aa adła py stole z kbkiem gorcego kakao. Opowiedziała rodzie o swojej wyprawie. Wszyscy byli wzrsze jej odwag. Dziewczynka zrozmiała, e miło to pikne słowa, lecz take troska, pomoc i gotowo do powice. Ra zasnła spokoje obok .


