W czwartek Gego wyruszył z druyną na wycieczkę do górskiego schroniska. Ju o świcie mama pygotowała świee bułki, dem i gorącą herbatę w duym termosie. Podró zaczęła się wesoło, chocia za miastem dróka zrobiła się śliska po porannym deszczu. Py begu eki dzieci zauwayły urawie, które krąyły nad łąką. Później pewodnik opowiedział o dawnych ryceach, któy stegli pobliskiego wzgóa. Gego maył, e odnajdzie ukryty skarb, lecz zamiast niego zobaczył tylko stare kewy i porośnięty mchem mur. Po długim marszu wszyscy usiedli py ognisku. Kady piekł kiełbaskę i artował, a zmęczenie szybko zniknęło. Wieczorem wrócili do domu z uśmiechem, bo to była naprawdę niezapomniana podró.