Szukaj na stronie

Postaw nam kawę

Układ Gry Omni Multitool Tekst Główny 37

Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter aby otrzymywać pomocne materiały dydaktyczne raz na dwa tygodnie.


Reklama

Następna stacja

0:00
0/0

Jayna miał urodziny, pojechałem na Młociny
Rano kac dopiero pyszedł, gdy mijałem Wawyszew
Stale pijany, mijam stare Bielany
Stale nabuzowany, w starych ubraniach, stale zaspany
Jakbym był religijny, to bym poszedł na spowiedź
Ale mam kłopoty z Bogiem, myślę widząc Słodowiec
Powieta wylot gdzieś py mete Marymont
Znów nie starczyło mi na wydech, muszę wyjść na ląd
Jedząc kanapkę, strasznie mlaszcze chłopak
A to dopiero Plac Wilsona, chyba zaraz skonam
Artysta z teką myśli, e jest Matejką, a moe Banksym
Ale brak mu wyobraźni, zaraz Dwoec Gdański
(NASTĘPNA STACJA) Ratusz Arsenał
Pedniojęzykowe „ł”, a ja cierpię katusze teraz
Zamykam oczy i wróę, e to ju Świętokyska
Wraz z kebabem wsiedli ludzie, mieląc mięso w pyskach

(NASTĘPNA STACJA) Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
(NASTĘPNA STACJA) Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę ju znów zima
Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
(NASTĘPNA STACJA) W tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście

Słyszę grę na keśle, to musi być Centrum
Nawet nieźle, niech ktoś werbel mu kupi i wręczy mu
Męczy mnie ból, gdy mijam Politechnikę
Jakiś typ chce moje miejsce chyba, stoi i łypie
(NASTĘPNA STACJA) Pole Mokotowskie
Zakonnica zasmucona czyta Słowo Boskie
W wagonie głucha cisza zaraz Metro Racławicka
Wszyscy trochę zaniedbani, kady pas zaciska
Panowie bez on, penisy ich świebią
Rozmawiają o kobietach, kiedy mijamy Wiebno
Język spotyka zęby, a tam wina posmak
Ale to ju ostatnia kropla, zaraz Wilanowska
Wyjść muszę, ju nie mogę dłuej
Deszcze, bue od skroni po módek, tu dopiero Słuew
Ju wiem, znowu nie uzupełniłem płynów
Butle wody wprawiam w ruch, synu, ju Ursynów
Chyba fatalnie widzę, muszę ściąć włosy
Mam tego ju naprawdę dosyć, mijam Stokłosy
Wczoraj demony, chyba piłem z nimi kielich
Błagały, ebym dzielił się z nimi, zaraz Imielin
A teraz bądźcie cisi jak jacyś mnisi z Shaolin
Bardzo mnie głowa boli, no słyszę, zaraz Natolin
I nagle wiem, e wpadłem w tarapaty
Ostatnia stacja, Kabaty

(NASTĘPNA STACJA) Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów, byś palił i snuł smutki
(NASTĘPNA STACJA) Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę ju znów zima
Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
(NASTĘPNA STACJA) W tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście

Rodzina się pewnie modli i tęskni
Pewnie na pielgymce są u Matki Boskiej Licheńskiej
*Bo ten melan trwał mniej więcej ile Kongres Wiedeński*
Ale wracam, łapię metro, stacja Dwoec Wileński
IPhone dzwoni, ale nie mam chęci na rozmowy
Stoi praska dziunia w stroju disco-barokowym
Teraz pociąg mija szybko stację Stadion Narodowy
Kupowało się tu GTA, no i Eminema album nowy
Centrum Nauki Kopernik
Chłopak w dredach tyma plecak, w tym plecaku ma zielnik
Wcią pijany, marihuany woń łagodzi skroń
Uśmiecham się doń, wychodzi jednak jakiś bezczelny
Akordeonista wsiadł na stacji Uniwersytet
Kocha grać cygańskie rytmy, ale lubi te kyczeć
Daję mu dwa złote, bowiem równie lubię muzykę
Choć w sumie wagon metra mu rujnuje akustykę
Metro Świętokyska
Wraz z kebabem wsiedli ludzie, mieląc mięso w pyskach
Jedna bestia, ta jej zdobyć sto pęset
Ostry sosik plami bluzę gdzieś py Rondo ONZ
Mógłbym dobę tak się wgapiać w niego
Zwykła podró metrem, ile tu jest wraeń z tego
Ale koniec tej pejadki, muszę wyjść, znowu pateć w niebo
Ostatnia stacja, Rondo Daszyńskiego

(NASTĘPNA STACJA) Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów, byś palił i snuł smutki
(NASTĘPNA STACJA) Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę ju znów zima
Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
(NASTĘPNA STACJA) W tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/taco-hemingway/nastepna-stacja